Wyobraźcie sobie książkę, która nie czeka, aż dziecko się znudzi czytaniem – ona sama wciąga je w wir akcji, zanim zdąży zamknąć okładkę. „Poszukiwany!” to właśnie taka pozycja: nie bajka opowiedziana przy lampce nocnej, lecz sprawa do rozwiązania tu i teraz. Już na pierwszym rozkładaniu pada hasło jak rozkaz: „Witaj, detektywie!” – i nie ma odwrotu. Mały czytelnik zostaje natychmiast zwerbowany do służby i bierze odpowiedzialność za schwytanie groźnie brzmiących podejrzanych.
W świecie przepełnionym bajkami o wzorowych bohaterach ta książka idzie pod prąd: stawia dziecko w roli sprawcy – i daje mu do ręki nie magiczną różdżkę, lecz detektywistyczny notes pełen wskazówek. To rzadka literatura, która uczy uważności nie przez lekcje, lecz przez grę. I co najważniejsze: dziecko nie wie, że się uczy. Myśli, że po prostu łapie zbrodniarzy.

Autorzy: hiszpańskie duo, które zawojowało świat
Pablo Acosta Gallo – autor tekstu
Pablo Acosta Gallo to hiszpański autor tekstów dla dzieci, który z powodzeniem łączy humor, zwięzłość i pedagogiczny spryt. Jego prace ukazały się nakładem Zahorí de Ideas – oficyny specjalizującej się w nieszablonowych książkach dla młodych odbiorców. Współpraca z Aną Gallo zaowocowała między innymi książką „Narodziny” wydaną przez Tatarak, która podbija rynki w Niemczech, Polsce i wielu innych krajach. Acosta ma talent do konstruowania narracji, które nie są linearne – zapraszają dzieci do interakcji, czyniąc je współautorami opowieści.
Julio Antonio Blasco – ilustrator i artysta bez granic
Julio Antonio Blasco, podpisujący się też pseudonimem Sr. López, urodził się w 1971 roku w Walencji. Absolwent Wydziału Sztuk Pięknych Politechniki Walencjańskiej, jego twórczość to permanentna wędrówka między ilustracją, malarstwem, kolażem, designem i rzeźbą z odrzuconych przedmiotów.
Na swoim koncie ma ponad 50 albumów ilustrowanych wydanych w ponad 20 krajach, w tym w Japonii, Polsce, Francji, Chinach, USA, Korei i Niemczech. Pracował dla takich klientów jak Edelvives, Usborne, Laurence King, Gestalten i Grupo Planeta. Jego prace były wielokrotnie nagradzane: White Ravens, Biennale Ilustracji w Sao Joao de Madeira, Premios Junceda, nagrody Anuaria. Współprowadzi w Walencji księgarnię-galerię Estudio 64, specjalizującą się w ilustracji. Człowiek-orkiestra świata obrazu.

Kartonowe biuro śledcze
„Poszukiwany!” ma 24 strony w formacie 20×20 cm. Ale liczba stron to iluzja – ta książka jest tak gęsta od akcji, że sprawia wrażenie cztery razy grubszej.
Książka ma budowę śledczą: każda sprawa to osobna misja. Czytelnik otrzymuje opis świadka – fragment po fragmencie – i musi znaleźć cztery części portretu ukryte między rozkładówkami. Dopiero złożenie ich w całość ujawnia twarz podejrzanego i jego imię.
Mechanizm gry jest prosty w obsłudze, lecz wymagający uwagi: dzieci muszą uważnie czytać lub słuchać wskazówek dotyczących wyglądu (kolor oczu, kształt nosa, rodzaj czapki), a następnie wybierać właściwe kartonowe segmenty i układać je we właściwej kombinacji.
Książka oferuje ogromną liczbę kombinacji twarzy – ale tylko jedna jest prawidłowa. Każda „sprawa” to osobny triumf.




Detektywistyczne supermoce dziecka
„Poszukiwany!” działa na kilku poziomach jednocześnie, co czyni z niej rarytasy dla sumiennych rodziców i pedagogów.
Rozumienie tekstu ze słuchania i czytania. Dziecko musi wskazówki nie tylko usłyszeć, ale przełożyć na konkretny obraz. To ćwiczenie z uważności i językowej precyzji.
Myślenie analityczne i logiczne. Połączenie wskazówek w portret wymaga weryfikacji kolejnych detali – to mini-proces dedukcyjny w stylu Holmesa dla 4-latków.
Sprawność manualna. Wkładanie i wyciąganie kartonowych segmentów, trzymanie kawałeczków, składanie twarzy – to ćwiczenie małej motoryki obudowane fabułą.
Satysfakcja z sukcesu. „Złapałem go!” to zdanie, które dzieci krzyczą przy tej książce. I nic nie buduje pewności siebie skuteczniej niż samodzielnie rozwiązane śledztwo.
Przesłanie jest ukryte, ale precyzyjne: spostrzegawczość to umiejętność. Skupienie jest nagrodzone. Cierpliwe obserwowanie świata – popłaca.







Portret ma sens, bo ktoś go dobrze narysował
Ilustracje Blasco to osobny temat. Styl artysty – który sam opisuje jako „kolaż technik, materiałów i propozycji” – jest rozpoznawalny: odrobinę retro, odrobinę komiksowo, z wyraźnym konturem i barwną paletą, która nie boi się kontrastów. Twarze postaci są wyolbrzymione w sposób, który służy zabawie: wyraziste cechy (wielkie oczy, charakterystyczne nosy, ekstrawaganckie nakrycia głowy) sprawiają, że puzzle tożsamości są możliwe do rozwiązania również dla młodszych dzieci.
Format 20×20 cm to przemyślana decyzja: kwadrat doskonale mieści się w małych dłoniach. Twardy karton jest odporna na intensywną eksploatację.
Wydawnictwo Tatarak – warszawska oficyna znana z nieszablonowych książek dla dzieci – po raz kolejny postawiło na jakość druku. Kolory są nasycone, kreski ostre. Tłumaczenie Karoliny Jaszeckiej płynnie spolszcza klimat śledztwa.
Międzynarodowy sukces tej pozycji potwierdza równoległe wydanie w języku francuskim jako „Avis de Recherche!” – co jest dowodem na to, że mechanizm zabawy przekracza granice językowe bez żadnych ceł.
Poszukiwany – i znaleziony. Zdecydowanie.
“Poszukiwany!” to książka, która nie udaje czegoś, czym nie jest – dołącza tym samym do grona tytułów, które z pełnym przekonaniem można nazwać kultowymi książeczkami dla dzieci. Nie moralizuje, nie nakłada na dzieci nauki przez tylne drzwi ze zbyt poważnymi minami. Bawi – i przy tym uczy spostrzegawczości, skupienia oraz analitycznego myślenia równie skutecznie jak niejeden droższy zestaw edukacyjny.
Pablo Acosta Gallo skonstruował mechanizm zabawy na tyle sprytnie, że plasuje tę pozycję wśród najlepszych książek dla małych dzieci – i jednocześnie działa równie dobrze na 4-latków jak i na ich 35-letnich rodziców. Julio Antonio Blasco ubrał go w ilustracje pełne osobowości, które są równocześnie podpowiedzią i pułapką. Karolina Jaszecka przełożyła całość tak, że śledztwo brzmi po polsku jak u rdzennego walencjańskiego detektywa.
Polecamy rodzicom, którzy chcą od książki czegoś więcej niż tylko spokojnego wieczoru. Polecamy dzieciom, które uważają, że czytanie to nuda. Polecamy wszystkim, którzy jeszcze nie wiedzieli, że z książką można pobawić się tak jak z planszówką.
W poszukiwaniu przygód, czyli “Kocie ścieżki” – recenzja
“Dzieci z Hamamatsu” – sensualny przewodnik po Japonii oraz dziecięcej wrażliwości i wyobraźni
“Odnalezione słońce”, czyli dlaczego nadzieja na lepszą przyszłość Ziemi leży w rękach dzieci
“Pszczelarz Józek” – recenzja
Matematyczne szaleństwo w książce “365 pingwinów”
Gdy warto chodzić własnymi ścieżkami, czyli “Ruda” Józefa i Piotra Wilkonia
“O psiakość!” – rymowany kryminał dla dzieci
“Wilczek” – od odrzucenia po akceptację, czyli jak nauczyć siebie i dziecko tolerancji?
“Ostatnie drzewo”, czyli o bogactwie w zielonym kolorze
“Pomysł za milioooooon”, czyli o sile determinacji i kreatywności
“Wokół słońca. Nasze miejsce w kosmosie” – czytelnicza podróż w głąb wszechświata
Książki na wakacje dla dzieci, czyli co czytać latem
“Złodziej kolorów”, czyli o sile uśmiechu i staraniach dziecka
Top 10 – kreatywne książki do nauki matematyki dla dzieci, czyli jak nasze dzieci pokochały matematykę
“Na wyścigi!” – przyspieszający tempo czytania wielkoformatowy picturebook dla dzieci (i nie tylko)




