Robert Romanowicz

pan swinka seria ksiazek

„Pan Świnka” – wielojęzyczna kartonowa seria nie tylko do nauki języków

Niczym rodowity Włoch podrzucający pizzę czy też Anglik z galanterią spacerujący wokół pałacu Buckingham… W lipcowym skwarze baraszkujący po plaży w kąpielówkach, ale i bez zażenowania zakładający grubą czapę z pomponem… Jako rockowy gitarzysta, profesjonalny fryzjer lub ujmujący nonszalancją archeolog… Pan Świnka zawsze, wszędzie, w każdym wcieleniu i z każdym atrybutem prezentuje się znakomicie. To dlatego nauka angielskiego z nim zamienia się w inspirującą zabawę i niecodzienną lekturę. Znacie już wielojęzyczną kartonową serię „Pan Świnka” dla najmłodszych czytelników?

dziob w dziob malina przesluga 18

„Dziób w dziób” – dramat dla dzieci najwyższych lotów – recenzja

Honor bestialsko zamordowanego pobratymca trzeba pomścić! Podstępny i brutalny zbrodniarz czai się na wolności. Banda dzielnicowych gołębi szykuje się więc do odsieczy. Niby słychać wojenne okrzyki zagrzewające do walki („Rządzą gołębie, tylko gołębie, zawsze gołębie!”) i jednoczące zgraję wcale, jak się szybko okazuje, niemocarnej i niezgranej czeredy („Kto! Nie! Skacze! Ten! Nie! Gołąb!”), ale odwet odsuwa się w czasie, a bojówka się wykrusza. Ostatecznie jeden tylko mściciel rusza na pewną śmierć. Pojawiające się okoliczności i dynamiczny rozwój akcji pokazuje, że poświęcenie to nie ma nic wspólnego z własną godnością czy szacunkiem dla domniemanej ofiary. Aktualne przesłanie historii, żywy i ekspresywny język, plejada wyrazistych i autentycznych charakterów, a nade wszystko unikalna w literaturze dla dzieci, forma dramatu, sprawia, że „Dziób w dziób” czyta się jednym tchem.

Przewiń do góry