dzieci kłamią rozwój

Kiedy dzieci zaczynają kłamać? Zaskakujące odkrycia

Wpisy w pamiątkowym albumie zwykle rejestrują pierwszy uśmiech, krok czy słowo. A co z pierwszym kłamstwem? Okazuje się, że ta umiejętność pojawia się u dzieci tak wcześnie, że mogłaby śmiało konkurować z innymi kamieniami milowymi. Najnowsze analizy pokazują, że maluchy zaczynają testować swoją zdolność do wprowadzania w błąd, zanim skończą rok. To nie jest oznaka złego charakteru, ale naturalny i wręcz konieczny etap rozwoju poznawczego i społecznego.

Dziecięce oszustwo: mapa rozwoju małego spryciarza

Zespół psychologów pod kierunkiem dr Eleny Hoicka z University of Bristol poprosił rodziców ponad 750 dzieci do 47. miesiąca życia o wypełnienie ankiety na temat zachowań ich pociech. Wyniki ujawniły aż 16 różnych typów wprowadzania w błąd. Co ciekawe, około jedna czwarta dzieci przejawiała takie zachowania jeszcze przed ukończeniem 10. miesiąca życia, a połowa – przed 17. miesiącem. Gdy maluch już odkryje tę umiejętność, chętnie z niej korzysta. Połowa rodziców małych „spryciarzy” przyznała, że ich dziecko próbowało ich oszukać w ciągu ostatniej doby.

Od prostych zaprzeczeń do skomplikowanych historii

Rodzaj oszustwa zmienia się wraz z wiekiem, co jest odzwierciedleniem rozwoju myślenia i mowy. Około drugiego roku życia dzieci sięgają po proste, czynnościowe formy. W moim gabinecie często widzę takie scenki: maluch wyraźnie słyszy, że mama woła „sprzątamy”, ale udaje, że nie. Albo chowa ulubioną zabawkę za plecami, gdy inne dziecko chce ją wziąć. Kręci głową „nie”, choć właśnie widziałam, jak wkłada do ust ostatni okruszek ciastka.

Po trzecich urodzinach wachlarz możliwości się poszerza. Dziecko musi teraz skoordynować bardziej złożone procesy myślowe i lepiej operować słowami, by stworzyć przekonującą historyjkę. Pojawia się przesada („Zjadłem CAŁY obiad!”), zatajanie informacji („Zosia mnie uderzyła” – bez dodania, że sam ją sprowokował) czy czyste fantazjowanie („To krasnoludek rozlał mleko”). To znak, że maluch rozwija tzw. myślenie reprezentacyjne i lepszą pamięć roboczą.

Dlaczego twoje dziecko cię okłamuje? Logopedyczne spojrzenie

Jako logopedka patrzę na to zjawisko również przez pryzmat rozwoju językowego. Aby skłamać, dziecko musi najpierw zrozumieć, że inni mają swoją, odrębną perspektywę i wiedzę. To tzw. teoria umysłu. Następnie musi znaleźć słowa, by stworzyć alternatywną wersję rzeczywistości. To ogromny wysiłek intelektualny! Kłamstwo wymaga sprawnego łączenia ze sobą słów w zdania, operowania czasami gramatycznymi i kontrolowania wypowiedzi pod kątem jej wiarygodności. W pewnym sensie, każda mała, nieudolna bajeczka to dowód na to, że mózg twojego dziecka pracuje na wysokich obrotach, łącząc kompetencje społeczne z językowymi.

Jak reagować, gdy przyłapiesz malucha na kłamstwie?

Przede wszystkim – bez paniki. Twoja reakcja powinna uczyć, a nie piętnować. Oto kilka wskazówek, które sama stosuję, zarówno w gabinecie, jak i w domu:

  • Skup się na przyczynie, a nie na samym kłamstwie. Zapytaj: „Czy bałeś się, że się zezłoścę, że ciastko zniknęło?”. To pomaga nazwać emocje, które popchnęły dziecko do oszustwa.
  • Doceniaj prawdę. Powiedz: „Bardzo się cieszę, że mi o tym powiedziałeś, nawet jeśli to trudne. Zawsze wolę usłyszeć prawdę”.
  • Unikaj pułapek. Zamiast pytać: „Czy to ty rozlałeś?”, gdy jest to oczywiste, lepiej stwierdzić: „Widzę, że mleko się wylało. Chodź, razem to posprzątamy”.
  • Pokazuj wartość szczerości na własnym przykładzie. Przyznawaj się do swoich drobnych błędów: „Ojej, zapomniałam kupić mleko, o które cię prosiłeś. Przepraszam”.

Pamiętaj, że małe dzieci często mieszają świat fantazji z rzeczywistością. Opowiadanie o spotkanym na podwórku smoku nie zawsze jest kłamstwem w naszym, dorosłym rozumieniu. Czasem to po prostu twórcza zabawa wyobraźnią, którą warto delikatnie kierować, a nie gasić.

Kłamstwo jako kamień milowy: co dalej?

Badania dają nam, rodzicom i specjalistom, swego rodzaju mapę rozwoju. Świadomość, że pewne zachowania pojawiają się w typowym dla wieku czasie, pozwala zachować spokój. Gdy moja córka, mając cztery lata, z pełnym przekonaniem twierdziła, że to pies zjadł jej kanapkę (a my psa nie mamy), pomyślałam: „No proszę, osiągnęła poziom zaawansowanej fabulacji”.

Naszym zadaniem nie jest wyeliminowanie kłamstwa, ale stopniowe prowadzenie dziecka ku zrozumieniu wartości prawdy, zaufania i uczciwości w relacjach. To proces, który trwa latami. Następnym razem, gdy twoja pociecha spróbuje cię przechytrzyć, zamiast frustracji, możesz poczuć lekką fascynację skomplikowaną pracą, jaka dzieje się w jej rozwijającym się mózgu. A potem spokojnie wytłumacz, dlaczego szczerość się opłaca.

Źródło

Dziecieca ciekawosc blok 1
obserwuj przystanek rodzinka instagram 2
polub przystanek rodzinka facebook
Przewijanie do góry