dziecko preferuje jednego rodzica dlaczego

Dlaczego dziecko woli mamę lub tatę?

Maluch wyciąga rączki do taty, kiedy ty nachylasz się, by go przytulić. Niemowlę uspokaja się tylko w ramionach mamy, ignorując ojca. Te sceny potrafią ścisnąć za serce i wzbudzić wątpliwości: “Czy moje dziecko mnie nie kocha?”. Jako logopedka i matka, znam to uczucie z obu stron. Preferowanie jednego z opiekunów to zupełnie normalny etap rozwoju więzi, a nie osobista porażka. Warto zrozumieć, co za tym stoi, by przestać się zamartwiać i spokojniej popatrzeć na relacje w rodzinie.

Nie złośliwość, a instynkt przetrwania

Kiedy małe dziecko wybiera jedną osobę, nie kieruje się kaprysem ani oceną naszych rodzicielskich umiejętności. Jego mózg działa na prostszych, pierwotnych zasadach. Maluch szuka bezpieczeństwa i przewidywalności. Ulubionym rodzicem zostaje ten, kto w danej chwili jest najdostępniejszy i najskuteczniej zaspokaja potrzeby. To może być mama, która karmi piersią i czuje się przez dziecko niemal jak część jego ciała. Ale równie dobrze może to być tata, który spędza z dzieckiem całe dnie, podczas gdy mama wróciła do pracy. Kluczowe jest słowo “dostępność” – zarówno fizyczna, jak i emocjonalna.

W moim gabinecie często obserwuję, jak ta preferencja wpływa na komunikację. Dziecko, które jest silnie przywiązane do jednej osoby, może początkowo odmawiać współpracy ze mną lub drugim rodzicem. To nie jest upór, tylko lęk przed rozstaniem z “bazą bezpieczeństwa”. Pracujemy wtedy małymi krokami, by budować zaufanie, zawsze z poszanowaniem tej głównej więzi.

Co decyduje o byciu “tym wybranym”?

Kto zaspokaja potrzeby “tu i teraz”

Małe dzieci żyją chwilą obecną. Ich pamięć jest krótkotrwała. Ulubieńcem jest często ten, kto ostatnio pomógł, pocieszył lub się pobawił. Jeśli tata właśnie zdjął z półki upragnioną zabawkę, a mama w tym momencie mówiła “nie”, to wybór jest prosty. To nie jest trwały osąd, tylko reakcja na bieżącą sytuację. Gdy potrzeby się zmieniają, może zmienić się i “faworyt”.

Wpływ dużych zmian w rodzinie

Przyjście na świat rodzeństwa, zmiana godzin pracy, choroba – takie wydarzenia potrafią gwałtownie przesunąć punkt ciężkości przywiązania. Dziecko instynktownie lgnie do osoby, która w tym trudnym momencie jest bardziej stabilna i obecna. Pamiętam Zosię, która po urodzeniu się brata niemal “przykleiła się” do taty. Mama była zajęta noworodkiem, więc tata stał się jej pewną przystanią. To była tymczasowa strategia radzenia sobie z nową rzeczywistością.

Indywidualny temperament dziecka

Niektóre dzieci z natury szukają więcej bliskości fizycznej, inne cenią wspólną, dynamiczną zabawę. Maluch może preferować rodzica, którego styl opieki najlepiej pasuje do jego wrodzonego usposobienia. Cicha, wrażliwa dziewczynka może częściej szukać spokojnej mamy, podczas gdy pełen energii chłopiec wybiera tatę do szaleństw na dywanie. To dopasowanie charakterów odgrywa ogromną rolę.

Jak reagować, gdy nie jesteś “tym wybranym”?

Przede wszystkim – nie bierz tego do siebie. To najtrudniejsza, ale najważniejsza rada. Twoje dziecko nie odrzuca cię jako osoby. Reaguje na sytuację. Zamiast się wycofywać lub robić wyrzuty, skup się na spokojnym budowaniu wspólnych rytuałów. Mogą to być:

  • Wasz własny, mały rytuał: codzienne czytanie jednej książki przed snem, wspólne przygotowywanie śniadania w sobotę, śpiewanie tej samej piosenki podczas jazdy samochodem.
  • Zabawa bez presji: usiądź na podłodze i daj się poprowadzić dziecku. Nie narzucaj swoich pomysłów, po prostu bądź obecny. To buduje zaufanie.
  • Fizyczna bliskość, gdy jest akceptowana: przytulenie przy pożegnaniu, masaż pleców przed snem, noszenie na plecach. Czasem milcząca bliskość działa lepiej niż słowa.

I pamiętaj: wahadło zawsze się odbija. Etapy preferowania jednego rodzica mijają. Dzisiaj maluch chce tylko taty do kąpieli, a za miesiąc może ogłosić, że tylko mama umie prawidłowo zawiązać mu buty. Te zmiany są naturalne i pokazują, że dziecko czuje się bezpiecznie z wami obojgiem, pozwalając sobie na kaprysy.

Jako rodzic, który czuje się odsunięty, masz prawo do smutku. Ale spróbuj potraktować ten czas jako okazję do obserwacji pięknej więzi, która łączy twoje dziecko z partnerem lub partnerką. Zaufaj, że wasza własna, unikalna relacja z maluchem dojrzewa w swoim tempie. Miłość dziecka nie jest tortem, z którego jedna osoba dostaje większy kawałek. To raczej elastyczna linka, która w różnych momentach życia napina się i luzuje, ale zawsze łączy was mocno.

Źródło

Dziecieca ciekawosc blok 1
obserwuj przystanek rodzinka instagram 2
polub przystanek rodzinka facebook
Przewijanie do góry