ktorędy na Grunwald

Którędy na Grunwald? – jak jedna bitwa rozpaliła średniowiecze i dlaczego dzieci nie chcą odłożyć tej książki

Są bitwy, które zna każdy Polak, i są takie, o których myśli, że zna. Grunwald należy do tej drugiej grupy – wszyscy słyszeli o 1410 roku, o Jagielle, o dwóch mieczach i o klęsce Krzyżaków, ale mało kto potrafi wyjaśnić, skąd się w ogóle wzięło całe to średniowieczne zamieszanie. Właśnie tę lukę wypełnia najnowszy tom serii „Niezła historia!”. „Którędy na Grunwald?” nie zaczyna się na polu bitwy – zaczyna się dużo wcześniej, w gąszczu dyplomatycznych intryg, zakonnego brandingu i królewskich mariaży, bo to one, a nie same miecze, zadecydowały o losach regionu. To książka, która bierze najbardziej „szkolny” temat polskiej historii i zamienia go w coś, od czego dziecko nie może się oderwać – a rodzic czyta przez ramię i sam odkrywa, że nigdy tego tak nie rozumiał.

Trio, które oswoiło polską historię

Za „Którędy na Grunwald?” stoi zespół, który zdążył już zbudować sobie w polskim rynku książki dziecięcej mocną pozycję. Boguś Janiszewski, absolwent poznańskiego UAM, pisarz i nauczyciel związany ze środowiskiem edukacji niepublicznej, to twórca kultowej serii „To, o czym dorośli ci nie mówią“, w której z rozbrajającą swobodą tłumaczy dzieciom tematy tak różne jak biznes, mózg, religia czy dojrzewanie.

Agnieszka Jankowiak-Maik, znana w sieci jako „Babka od histy”, to doktorka nauk humanistycznych, nauczycielka historii i wiedzy o społeczeństwie, laureatka Nagrody im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata” i tytułu Wielkopolskiego Nauczyciela Roku 2021 – osoba, która obalanie historycznych mitów uczyniła swoją specjalnością (jej „Historia, której nie było” to najlepszy dowód).

Trzeci filar tej drużyny to Max Skorwider, profesor Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, ilustrator o rozpoznawalnym, komiksowym stylu, który współtworzył z Janiszewskim niemal całą serię „To, o czym dorośli ci nie mówią”.

To już czwarte wspólne spotkanie tego tria na kartach „Niezłej historii” – po „Skąd się wzięła Polska?“, „W czym Chrobry był dobry?” i „Czy Krzyżacy to fajni chłopacy?“. I widać, że ta ekipa wie dokładnie, co robi: chemia między akademicką precyzją, pedagogicznym wyczuciem i artystyczną wyobraźnią działa tu bez zarzutu.

Co kryje się między okładkami

„Którędy na Grunwald?” – jak sama zapowiada – prowadzi czytelnika śladami wielkich polskich władców drogą, która w 1410 roku zawiodła ich pod Grunwald. Ale zanim skrzyżują się miecze, autorzy każą nam zrozumieć, o co w tej całej średniowiecznej awanturze właściwie chodziło. Stąd prowokacyjne pytania, które napędzają narrację: na czym polegał krzyżacki „branding”? Czy Malbork był średniowiecznym Dubajem – twierdzą, która robiła wrażenie rozmachem i znaczeniem? Dlaczego Jadwiga była tytułowana królem, a nie królową? Skąd w tej opowieści wzięła się Litwa i jaką rolę odegrała w tym średniowiecznym „reality show”?

Zamiast suchej listy dat czytelnik dostaje żywe tło epoki: dyplomatyczne układy, zakonne intrygi, strategiczne posunięcia i motywacje wszystkich stron konfliktu. To ważne wyróżnienie tej książki – ona nie opowiada tylko o bitwie, ona buduje kontekst, który pozwala zrozumieć, dlaczego do niej doszło. Całość, zgodnie z formułą serii, podana jest w komiksowej i dowcipnej formie, z żartami, współczesnymi porównaniami i ciekawostkami, które sprawiają, że postacie historyczne zyskują ludzkie oblicze. Książka liczy 144 strony i – jak podkreśla wydawca – kierowana jest do czytelników od ok. 8-9 lat, choć spokojnie wciągnie także starszych, łącznie z rodzicami.

Dlaczego warto – wartość i przesłanie

Największa siła „Którędy na Grunwald?” leży w tym, że uczy myśleć, a nie tylko zapamiętywać. Prowokacyjny tytuł nie jest przypadkiem – to zaproszenie do zadawania pytań, do sprawdzania, „jak to naprawdę było”, do patrzenia na średniowiecze nie jak na zbiór dobrych i złych, lecz jak na barwną mozaikę kultur, ambicji i decyzji. Dziecko, które przeczyta tę książkę, dostaje coś cenniejszego niż daty: umiejętność dostrzegania przyczyn i skutków, rozumienia kontekstu i weryfikowania prostych ocen.

Jest tu też cichy, ale ważny przekaz o tym, że historia to nie martwa przeszłość. Polityczne rozgrywki, walka o wpływy, konsekwencje decyzji podjętych „na dworze” – to mechanizmy, które młody czytelnik rozpozna również we współczesnym świecie. A przy okazji książka robi rzecz, o którą marzy wielu rodziców: sprawia, że dziecko samo chce sięgnąć po kolejny tom, samo dopytuje, samo szuka. W czasach, gdy o uwagę dzieci konkurują ekrany, to nie jest drobiazg.

Warstwa graficzna i wydanie

Ilustracje Maxa Skorwidera to nie ozdobnik – to pełnoprawny język tej książki. Jego dynamiczny, komiksowy styl nadaje opowieści tempo i emocje: bitwy nabierają kinematograficznej intensywności, dworskie intrygi – dramatycznego napięcia, a we właściwych momentach pojawia się szczypta humoru rozładowującego powagę. Forma komiksu doskonale wpasowuje się w wizualne przyzwyczajenia współczesnych dzieci – często jeden kadr mówi tu więcej niż akapit opisu, co realnie ułatwia zapamiętywanie.

Którędy na Grunwald?

„Którędy na Grunwald?” to dowód, że najbardziej oklepany temat polskiej historii można opowiedzieć tak, by zabrzmiał świeżo, śmiesznie i pasjonująco. Trio Janiszewski – Jankowiak-Maik – Skorwider po raz czwarty udowadnia, że edukacja i rozrywka mogą iść ramię w ramię, a średniowieczne intrygi potrafią wciągać jak najlepszy serial. To książka dla każdego domu, w którym rodzice marzą, by dziecko pokochało historię – i dla każdego dziecka, które do tej pory uważało ją za nudny szkolny obowiązek. Po lekturze to przekonanie ma szansę zniknąć bez śladu. A jeśli macie już poprzednie tomy serii – wiecie, że i tym razem autorzy nie zawiedli.

Dziecieca ciekawosc blok 1
obserwuj przystanek rodzinka instagram 2
polub przystanek rodzinka facebook
Przewijanie do góry