Jako rodzice często czujemy się jak odkrywcy w nieznanej krainie, gdy nasze dzieci zaczynają używać słów, których nie ma w żadnym słowniku. “6 7”, “GYAT” czy “sigma” – to tylko niektóre z haseł, którymi posługuje się pokolenie Alpha, czyli dzieci urodzone po 2010 roku. Ich język kształtuje się w sieci, głównie dzięki platformom takim jak TikTok czy YouTube. Zamiast się niepokoić, warto potraktować to jako sygnał do uważnej obserwacji i otwartej rozmowy. To nie tylko kwestia slangu, ale okno do świata wartości i zainteresowań naszych pociech.
Co naprawdę znaczy “6 7” i skąd się to wzięło?
Proste liczby o podwójnym dnie
Wyrażenie “6 7” to idealny przykład internetowego kodu. W najbardziej powszechnym znaczeniu jest to po prostu sposób na wyrażenie zgody lub potwierdzenie czegoś, odpowiednik “okej”, “dobra” lub “zgoda”. Może też funkcjonować jako pozdrowienie. Jego źródła upatruje się w kręgach związanych z grami online i treściami na TikToku, gdzie użytkownicy tworzą własne, szybko rozprzestrzeniające się kody językowe.
Dlaczego dzieci tworzą własne słowa?
Tworzenie własnego slangu to odwieczny element budowania tożsamości grupy, zwłaszcza w okresie dorastania. Dziś proces ten przyspieszył i zyskał globalny zasięg dzięki algorytmom mediów społecznościowych. Dla dzieci używanie tych haseł to sposób na zaznaczenie przynależności do społeczności internetowej, bycie “na czasie” i odróżnienie się od świata dorosłych, którzy tego kodu nie znają.
Jak rodzice mogą nawigować w świecie internetowego slangu?
Zainteresuj się bez oceniania
Zamiast krytykować lub bagatelizować “te dziwne słowa”, spróbuj okazać autentyczną ciekawość. Zapytaj: “Często słyszę to ‘6 7’ – możesz mi wytłumaczyć, co to znaczy dla ciebie i twoich znajomych?”. Takie podejście otwiera przestrzeń do dialogu, zamiast zamykać drzwi. Pokazuje dziecku, że jego świat jest dla ciebie ważny.
Obserwuj kontekst i emocje
Kluczowe jest nie tylko znaczenie słowa, ale to, w jakiej sytuacji i z jakim nastawieniem dziecko go używa. Czy mówiąc “6 7”, jest rozbawione, zmieszane, a może tajemnicze? Kontekst bywa ważniejszy niż sam zwrot. Zwracaj też uwagę, czy używanie nowych haseł nie wiąże się z nagłą zmianą zachowania lub nastroju.
Sprawdź źródło razem
Jeśli nie jesteś pewien pochodzenia lub alternatywnych znaczeń jakiegoś terminu, zaproponuj wspólne poszukanie informacji. Możecie razem sprawdzić wiarygodne strony omawiające trendy internetowe. To dobra okazja, by porozmawiać o wiarygodności źródeł w sieci i tym, że nie wszystkie treści są bezpieczne lub prawdziwe.
Kiedy slang powinien wzbudzić czujność rodzica?
Znaki ostrzegawcze
Chociaż większość slangu jest nieszkodliwa, niektóre zwroty mogą być kodem dla niebezpiecznych zachowań lub treści. Zwiększoną uwagę warto zachować, gdy dziecko:
- Nadmiernie używa slangu w rozmowach online z nieznajomymi.
- Staje się nad wyraz skryte, gdy pyta się o znaczenie konkretnego słowa.
- Używa haseł, które – jak odkryjesz – są powszechnie kojarzone z ryzykownymi wyzwaniami (challenges) lub nieodpowiednimi treściami.
Rola otwartej komunikacji
Najskuteczniejszą ochroną jest budowanie z dzieckiem relacji, w której czuje, że może przyjść do rodzica z każdym pytaniem lub wątpliwością, także dotyczącą dziwnych treści z internetu. Ustalcie zasady bezpiecznego korzystania z sieci, ale róbcie to w formie rozmowy, a nie odgórnych nakazów. Wytłumacz, że niektóre kody mogą służyć do ukrywania nieodpowiednich aktywności przed dorosłymi.
Świat internetowego slangu, z “6 7” na czele, to nie powód do alarmu, ale wezwanie do uważnego rodzicielstwa. To sygnał, że nasze dzieci aktywnie uczestniczą w kulturze, która dla nas bywa obca. Naszą rolą nie jest zakazywanie tego języka, ale bycie przewodnikiem, który pomaga odróżnić niewinną zabawę słowem od potencjalnych zagrożeń. Pytaj, słuchaj i pokazuj, że chcesz rozumieć. To najlepszy sposób, by pozostać na wspólnej fali ze swoim dzieckiem, nawet gdy jego ulubione słowa brzmią jak zaszyfrowana wiadomość.




