cz rozwój zabawy

Bystrzak, geniusz, czempion – jak stymulować rozwój dziecka w pierwszym roku życia? CZ.6 ROZWÓJ ZABAWY

Poniższy wpis jest jednym z kilku wpisów z serii „Bystrzak, geniusz, czempion – jak stymulować rozwój dziecka w pierwszym roku życia?”. Motywację do jej stworzenia i linki do pozostałych części znajdziecie tutaj.

Rozwój zabawy zależy jest od dokonań w sferze motorycznej, percepcji wzrokowej i słuchowej. Stąd wszelkie działania podejmowane z Adasiem w omówionych już zakresach były swego rodzaju zabawą. Ponadto podkreślam ścisły związek oraz równoległość w nabywaniu systemu językowego i osiąganiu kolejnych etapów zabawy, czyli odtwarzania sekwencji powiązanych ze sobą działań 1. Jak pokazały badania, owo odtwarzanie, czyli po prostu naśladowanie, z początku prostych, później złożonych i uporządkowanych regułami układów działań dorosłego (a nawet tylko obserwacja takich czynności) ma ogromne znaczenie w procesie aktywacji tzw. neuronów zwierciadlanych. Otóż, spostrzeżenie czyjegoś działania aktywuje u obserwatora własny neurologiczny program, dokładnie taki, jaki rejestruje się podczas rzeczywistego wykonania danego ruchu. Te komórki nerwowe, w których obserwuje się wyładowania elektryczne (aktywność komórek) podczas spostrzegania działania innych osób, nazwano właśnie neuronami zwierciadlanymi 2. Stąd wykonywanie nowych czynności dziecka jego ręką oraz zachęcanie syna do obserwacji naszych działań było jedną z ważniejszych zasad stymulacji. Reakcje zwierciadlane nie rozwijają się same z siebie, zawsze potrzebują partnera 3. Najważniejszym, a także pierwszym partnerem aktywności dziecka, jaką w wieku niemowlęcym jest zabawa, stajemy się my – rodzice. Intuicyjne rozumienie działań pozwoliło synowi, po pierwsze, przewidywać rezultaty własnych poczynań i, po drugie, planować czynności.

4.miesiąc był czasem kształtowania umiejętności chwytania oraz postrzegania wzrokowego i słuchowego. Staraliśmy się ćwiczyć koordynację ręka-usta poprzez wkładanie Adasiowi w dłoń różnorodnych pod względem faktury i wydawanych dźwięków zabawek. Czynnościom początkowo chaotycznego, później bardziej skoordynowanego, potrząsania grzechotką, towarzyszyło aktywne przyglądanie się. Z kolei w 7. miesiącu pojawiło się precyzyjne i samodzielne manipulowanie (niespecyficzne) zabawkami (doskonalenie koordynacji oko-ręka). Niespełna 2 miesiące później syn podjął pierwsze próby uchwycenia dwóch różnych przedmiotów w dłonie, przy czym bezproblemowo ową czynność wykonywał końcem 9. miesiąca, po licznych doświadczeniach przysuwania pod jego ręce jednocześnie dwóch klocków, piłeczek, a najczęściej drobnych owoców i warzyw.

Adaś podczas zabawy owocami umiejętność równoczesnego uchwycenia dwóch przedmiotów koniec miesiąca
Adaś podczas zabawy owocami – umiejętność równoczesnego uchwycenia dwóch przedmiotów – koniec 9. miesiąca

W tym samym również czasie poprzez zabawy z chowaniem hałaśliwych lub poruszających się zabawek (nakręcany ślimak lub samochodzik, budzik) pod pieluszkę, zachęcaliśmy syna do ich poszukiwania, przyczyniając się do formowania się w umyśle pojęcia stałości przedmiotu

9. miesiąc był początkiem zabaw przez naśladowanie, działań motywowanych zazwyczaj językowo. Intuicyjnie wykonywane przez nas oraz dłonią syna, i popierane instrukcja słowną, gesty: pa pa, nie ma, brawo, piątka, mniam mniam, także zabawy paluszkowe typu sroczka, kosi kosi, zabawy w tzw. konika (podrzucanie dziecka siedzącego na naszych kolanach) czy gimnastykującego się pajaca (wykonywanie naprzemiennych ruchów rąk i nóg dziecka), okazały się idealnymi ćwiczeniami umiejętności powtarzania ruchów.

Manipulowanie figurkami będącymi odpowiednikami zwierząt w książce miesiąc
Manipulowanie figurkami (odpowiedniki zwierząt w książce) – 10. miesiąc

Prezentacja plastikowych zwierząt oraz ich odpowiedników w książce, pokaz prostych (toczenie piłki, wyrzucanie klocków z pojemnika, nabieranie kaszy na łyżkę) i złożonych sekwencji ruchów (zachęcanie do poruszania figurkami zwierząt lub ludzi, samochodami, do przyciągania różnych przedmiotów i zabawek poprzez ciągnięcie za sznurek itp.) to przykłady najczęstszych zabaw Adasia w 10. miesiącu.

Imitacja pierwszej rozmowy telefonicznej poprzez podnoszenie plastikowej słuchawki do swego ucha miała miejsce 2 miesiące później.

Syn w 12. miesiącu zaczął używać kredek zgodnie z ich przeznaczeniem. Wyglądające jak cukierki, kolorowe kredki-kamyczki nie wkładał już do buzi, nie zrzucał ze stolika, ale próbował, trzymając chwytem pęsetowym, kreślić nimi pierwsze ślady na białej kartce.

Przedmioty codziennego użytku do dziś towarzyszą prawie każdej zabawie. Demonstracja czesania moich włosów szybko przyniosła rezultat, gdy Adaś już chwilę później podejmował pierwsze nieporadne ruchy grzebieniem w okolicach swojej głowy. Mieszanie soku w kubeczku plastikową łyżeczką, wprawianie ręką w ruch kolorowego wiatraczka, próby samodzielnego karmienia się łyżeczką – to pierwsze świadome próby korzystania z narzędzi, które pojawiały się w jego zabawie, początkowo naśladowane bezpośrednio po prezentacji tych działań przez nas, później już z pewnym odroczeniem.

Podsumowanie, rozwój zabawy:

  • umożliwianie dziecku naśladowania, z początku prostych, później złożonych i uporządkowanych działań dorosłego (a nawet tylko obserwacja takich czynności),
  • ćwiczenia koordynacji ręka-usta, później oko-ręka poprzez wkładanie dziecku w dłoń różnorodnych pod względem faktury i wydawanych dźwięków zabawek (od 4. miesiąca),
  • ćwiczenia uchwycenia dwóch różnych przedmiotów w dłonie, poprzez przysuwania pod ręce dziecka jednocześnie dwóch klocków, piłeczek, owoców, warzyw (9. miesiąc),
  • zabawy z chowaniem hałaśliwych lub poruszających się zabawek (nakręcany ślimak lub samochodzik, budzik) pod pieluszkę; zachęcanie dziecka do ich poszukiwania (9. miesiąc),
  • zabawy przez naśladowanie motywowane zazwyczaj językowo: wykonywanie przez dorosłego oraz dłonią dziecka, i popierane instrukcja słowną, gesty: pa pa, nie ma, brawo, piątka, mniam mniam, także zabawy paluszkowe typu sroczka, kosi kosi, zabawy w tzw. konika (podrzucanie dziecka siedzącego na naszych kolanach) czy gimnastykującego się pajaca (wykonywanie naprzemiennych ruchów rąk i nóg dziecka) (9. miesiąc),
  • prezentacja plastikowych zwierząt oraz ich odpowiedników w książce, pokaz prostych (toczenie piłki, wyrzucanie klocków z pojemnika, nabieranie kaszy na łyżkę) i złożonych sekwencji ruchów (zachęcanie do poruszania figurkami zwierząt lub ludzi, samochodami, do przyciągania różnych przedmiotów i zabawek poprzez ciągnięcie za sznurek itp.) (10. miesiąc),
  • zabawy z użyciem kredek-kamyczków (12. miesiąc)

A jak Wy bawicie się ze swoimi dziećmi? Polećcie nieszablonowe a jednocześnie niezawodne zabawy, które sprawdziły się u Was. Podzielcie się doświadczenia w komentarzach.

Pamiętajcie, że każde dziecko jest inne, a przytoczone przykłady i porady są indywidualne i nie powinny być stosowane bez uprzedniej konsultacji specjalisty.

Nie chcesz, by ominął Cię kolejny wpis? Polub Przystanek Rodzinka na Facebooku.

  1. Tak zabawę definiuje Jagoda Cieszyńska w: Metoda krakowska…, s. 398
  2. J. Bauer,. Warum ich fuehle, was du fuehlst. Intuitive Kommunikations und das Geheimnis der Spiegelneurone, Muenchen 2006, s. 23  tłum. za: J. Cieszyńska, M. Korendo, Wczesna interwencja…, s. 197.
  3. J.. Bauer, Warum ich fuehle…, s. 57  tłum. za: J. Cieszyńska, M. Korendo, Wczesna interwencja…, s. 200.
Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Komentarze do “Bystrzak, geniusz, czempion – jak stymulować rozwój dziecka w pierwszym roku życia? CZ.6 ROZWÓJ ZABAWY”

  1. Pingback: Stymulacja prenatalna. Jak stymulować rozwój dziecka w pierwszym roku życia.- Przystanek Rodzinka

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry