Każdy rodzic pragnie, by jego dziecko wyrosło na osobę wrażliwą i szanującą innych. Czasem jednak zdarza się, że maluch w przedszkolu czy szkole zachowuje się raniąco wobec rówieśników. Jak temu zapobiec? Fundamentem jest nauka empatii, czyli zdolności rozumienia i brania pod uwagę uczuć oraz perspektywy drugiego człowieka. Na szczęście to umiejętność, którą można rozwijać od najmłodszych lat poprzez codzienne, świadome działania w domu. Oto osiem zachowań rodziców, które obserwowane przez dzieci, procentują w przyszłości ich życzliwością.
Rozmawiajcie o emocjach – wszystkich
Nazywaj uczucia wszystkich stron konfliktu
Kiedy dochodzi do sprzeczki, np. między rodzeństwem, ważne jest, by nie oceniać, ale opisać emocje każdej ze stron. Nie chodzi o usprawiedliwianie nieodpowiedniego zachowania, ale o pokazanie, że za każdą reakcją stoją konkretne uczucia. Można powiedzieć: “Widzę, że byłaś zła, gdy brat zabrał ci klocki. On pewnie się nudził i bardzo chciał się z tobą bawić, więc też był rozczarowany“. Taka postawa uczy dziecko, że inni ludzie mają swoje wewnętrzne motywacje.

Dziel się również swoimi odczuciami
Pokazywanie dziecku, że dorośli także doświadczają różnych, czasem trudnych emocji, jest bezcenną lekcją. Kiedy mówisz: “Przepraszam, że byłam dziś niecierpliwa. Martwiłam się tym spotkaniem w pracy“, nie tracisz autorytetu. Wręcz przeciwnie – modelujesz samoświadomość i pokazujesz, że nawet w trudnych chwilach można wziąć odpowiedzialność za swoje słowa. To buduje także przyszłe współczucie dziecka dla samego siebie.

Zastanawiajcie się nad perspektywą innych
Ćwiczcie tę umiejętność przy każdej okazji. Po wizycie babci zapytaj: “Jak myślisz, co babcia czuła, gdy się żegnaliśmy? Może była radosna, że się widzieliśmy, ale i smutna, że już wychodzimy?“. To samo można robić, analizując zachowania bohaterów książek czy filmów. Takie rozmowy rozwijają umiejętność mentalizacji, czyli wczuwania się w stan umysłu innej osoby, co jest kluczowe dla budowania zdrowych relacji.

Reaguj stanowczo na brak życzliwości
Wyraźnie określaj granice w mówieniu
Wyśmiewanie, przezywanie czy złośliwe komentarze powinny spotykać się z natychmiastową, spokojną, ale stanowczą reakcją. Nawet jeśli dwulatek nazwie kogoś “brzydkim” nieświadomie, warto od razu wytłumaczyć: “Takie słowa mogą sprawić komuś przykrość. Nie mówimy tak do ludzi“. Bagatelizowanie lub śmiech z takich sytuacji utrwala w dziecku przekonanie, że ranienie słowem jest akceptowalne lub zabawne.

Szanuj indywidualną granicę żartów
To, co dla jednej osoby jest niewinnym żartem, dla innej bywa przykre. Warto o tym otwarcie rozmawiać w rodzinie. Można ustalić zasadę: “Kiedy ktoś mówi, że nie podoba mu się takie przezywanie, od razu przestajemy. Twój brat lubi, gdy nazywasz go ‘piratem’, ale siostra tego nie znosi. Szanujemy to“. To uczy dzieci szacunku dla indywidualnych różnic i zgody na nie.
Bądź głosem tych, którzy go nie mają
Ucz wrażliwości na istoty słabsze i zależne od nas – niemowlęta, zwierzęta, osoby z niepełnosprawnościami. Zachęcaj do zastanowienia się nad ich potrzebami: “Dlaczego piesek merda ogonem? Jak myślisz, o czym teraz marzy?“. Włączanie dziecka w opiekę nad młodszym rodzeństwem czy domowym pupilem, z równoczesnym tłumaczeniem ich perspektywy, buduje głęboką odpowiedzialność i troskę.
Modeluj właściwe postawy przez własne czyny
Praktykuj szczere przeprosiny
Dzieci najskuteczniej uczą się przez naśladowanie. Kiedy rodzic popełni błąd – straci cierpliwość, powie coś przykrego – powinien to jasno nazwać i przeprosić. Powiedzenie: “Przepraszam, że na ciebie nakrzyczałam. Byłam zmęczona, ale to nie jest powód, by tak się zachowywać. Postaram się więcej panować” to potężna lekcja odpowiedzialności i naprawiania relacji. Pokazuje, że każdy może się pomylić, ale ważne jest, by to naprawić.

Aktywnie okazuj zainteresowanie różnorodnością
Nie wystarczy mówić “nie wyśmiewaj się”. Warto aktywnie pokazywać otwartość na ludzi, którzy wyglądają lub zachowują się inaczej. Można podejść, przywitać się, zainicjować zwykłą rozmowę. Takie działanie mówi dziecku więcej niż tysiąc słów – pokazuje, że różnice są naturalną częścią świata i nie stanowią bariery w nawiązywaniu kontaktu. Wspólne czytanie książek o różnorodnych bohaterach jest tu doskonałym wsparciem.
Wprowadzanie tych zasad to proces, który wymaga od rodzica uważności i konsekwencji. Nie chodzi o stworzenie idealnego, pozbawionego konfliktów domu, ale o to, by każde napięcie czy trudna sytuacja stały się okazją do nauki empatycznej komunikacji. Kiedy dziecko od małego obserwuje, że uczucia wszystkich członków rodziny są ważne, że o błędach się rozmawia, a słowa mają moc – internalizuje te wzorce. Dzięki temu w przyszłości, z dużym prawdopodobieństwem, sięgnie po nie w kontaktach z rówieśnikami, budując relacje oparte na zrozumieniu i szacunku.




