IMG

Jak nie nudzić się z dzieckiem nad Bałtykiem? Cz.4 REWAL, TRZĘSACZ, NIECHORZE – szlakiem Nadmorskiej Kolejki Wąskotorowej

Poniższy wpis jest jednym z kilku wpisów z serii „Jak nie nudzić się z dzieckiem nad Bałtykiem. Niezliczone atrakcje na słoneczne i deszczowe dni”. Wszystkie z tej serii zobaczycie, klikając w przycisk „Więcej”.

W tym roku (2019) Nadmorską Koleją Wąskotorową jechaliśmy po raz czwarty. Linia kursuje na niespełna 40 kilometrowej trasie Gryfice – Pogorzelica i łączy 13 miejscowości. Regularny sezon przewozowy zaczyna się 1 maja i trwa do 30 września. Tabor oraz trasa kolejowa (wraz z zabytkowymi dworcami) została zrewitalizowana i 2014 roku zakończono 3 letnie prace, tym samym przywracając blask kolei.

Na wybranej przez nas półgodzinnej trasie: Trzęsacz – Rewal – Śliwin – Niechorze – Pogorzelica znajduje się wiele atrakcji turystycznych. Z odpowiedniego przystanku kolejowego można dojść pieszo szybko i sprawnie do wybranej atrakcji.

Pociąg prowadzi lokomotywa  Lxd2. Wszystkie typy wagonów, czyli niezadaszone, zadaszone, ale bez szyb (letniaki), te całkowicie zabudowane, a nawet wagon do przewozu wózków są zadbane i odnowione. W pociągu jest oczywiście toaleta.

IMG
IMG
IMG
IMG

Bilet za przejazd tam i z powrotem na naszej trasie dla jednej osoby dorosłej wynosi 30zł. Dzieci do lat 4 maja za darmo. Szczegółowy cennik tutaj. Kupujący bilet tam i z powrotem mogą zrobić sobie przerwę w podróży  na zwiedzanie okolicy i powrót w tym samym dniu jednym z kolejnych kursów. To świetne udogodnienie dla turystów. My za każdym razem korzystaliśmy z tej opcji.

Rewal

Makiety i Miniatury Kolejowe

A dlaczego najczęściej rozpoczynaliśmy podróż właśnie w Rewalu? Do 2018 roku w zabytkowym dworcu na piętrze działało małe, ale niezwykłe muzeum: Makiety i Miniatury Kolejowe. Działało od sierpnia 2016 roku w sezonie letnim (maj – wrzesień),a poza nim po wcześniejszym telefonicznym umówieniu. Niestety w tym roku z niewiadomych przyczyn budynek dworca, a więc i muzeum, a także klimatyczna kawiarnia, poczekalnia, sklepik i oczywiście kasa biletowa były nieczynne. O zamknięciu nie wiedziała nawet obsługa dworca w Trzęsaczu, ani konduktor jadący z nami pociągiem. Wielka szkoda, ale i dziwna sprawa, ponieważ atrakcja w dalszym ciągu reklamowana jest na lokalnych portalach, ale numer kontaktowy nie odpowiada. Zerknijcie niżej, jak muzeum wyglądało w poprzednich sezonach.

Dwie duże i szczegółowe makiety 270 cm X 180 cm z jeżdżącym taborem kolejowym w skali TT (1:120) i H0 (1:87) mieściły ponad 50 metrów torów. Trzecia makieta znajdowała się w… walizce. Dla syna była to niesamowita atrakcja. W witrynach sal oraz na korytarzach zobaczyć można było zabytkowe i współczesne modele kolejowe z całego świata: Piko, Trix, Berliner TT Bahnen, Fleischmann, Märklin, Atlas  oraz literaturę kolejarską i modelarską, a także akcesoria kolejowe i militarne. Kompetentna pani przewodnik ciekawie opowiadała o makietach i miniaturach. Zorganizowała minikonkurs na odnalezienie małego czarnego kota na największej z prezentowanych makiet, co było nie lada wyzwaniem dla mojego 3-letniego syna. Podołał zadaniu i w nagrodę dostał „złoty” kamień z miniatury „złotego pociągu”, którego prawdopodobną miniaturę zaprezentowano pod koniec zwiedzania.

IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG

To nie koniec dziecięcych atrakcji. Po pierwsze wybranymi pociągami można było sterować, a po drugie w jednej z sal zorganizowany był kącik dla dzieci z Tomkiem i przyjaciółmi oraz dwiema górskimi kolejkami do zbudowania. Strzał w dziesiątkę. Syna trzeba było wypraszać przed kolejną wycieczką. Spędziliśmy tam świetnie czas. Szkoda że tylko dwa razy. Bilet dla dorosłego to koszt 15 zł, ulgowy 12 zł, dzieci do lat 4 wchodziły za darmo.

Park Wieloryba

Rewal słynie także z  Parku Wieloryba. Mąż odwiedził go ze starszym synem w 2017 roku. Spędzili tam ponad 2 godziny i po wyjściu na twarzach było widać zmęczenie, ale i ogromne zadowolenie. Wrzucam kilka zdjęć. Szczegółowego opisu nie będzie, bo mąż pamięta tyle, ile widać na zdjęciach.

IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG

Trzęsacz

Dziwnym trafem albo zrządzeniem losu w tym roku wsiedliśmy do pociągu już w Trzęsaczu, a nie jak zwykle w Rewalu. Moi synowie nie lubią odstępstw od planu, a na pewno wsiadanie do pociągu w Rewalu poprzedzilibyśmy zwiedzaniem wystawy, która od tego roku już niestety nie istnieje. Nie byłoby więc, co zwiedzać.

Multimedialne Muzeum na Klifie

Wielu pewnie coś słyszało o ruinach kościoła w Trzęsaczu i legendzie z nimi związaną lub nawet widziało ruiny.

PANO

Multimedialne Muzeum na Klifie naprawdę dokładnie wyjaśnia historię świątyni, wiążąc ją z podaniem o Zielenicy i znaczeniem południka 15 (na którym znajduje się Trzęsacz). Wszystko ma miejsce dosłownie w kilku salach, ale to wystarczy. Wycieczkę rozpoczyna się w sali z przystępną, bo kolorową i dość szczegółową, choć małą, makietą Trzęsacza. Starszy syn nie mógł odkleić nosa od gabloty, w której była schowana, ponieważ znajdowała się na niej kolejka wąskotorowa, nieodłączny element krajobrazu tej części Pomorza. W kolejnej sala zaaranżowanej na morskie głębiny dowiadujemy się, dlaczego, według legendy, morze co jakiś czas zabiera fragmenty kościoła. Ostatnie pomieszczenia opowiadają historię budowy kolejnych świątyń w Trzęsaczu i przedstawiają dokładny jej wygląd w poszczególnych wiekach i latach.

IMG

W podróży w czasie i przestrzeni towarzyszy nam multimedialny przewodnik, który prowadzi nas do następnych sal, zwraca uwagę na eksponaty i prezentacje. Całość bardzo spójna. Wystawa może nie interaktywna, ale faktycznie multimedialna. Niezdecydowanym polecam filmik promujący muzeum.

Cena biletu okazała się adekwatna do jakości prezentowanych treści. Dorosły płaci 16.90zł, dziecko 13,90zł, rodzina (2+2) 49zł.

IMG
Widok z platformy widokowej na ruiny kościoła w Trzęsaczu

Niechorze

Latarnia

Jadąc Nadmorską Kolejką Wąskotorową można zobaczyć w oddali ogromną latarnię morską stojąca na wysokim klifie pośrodku ponad dwumetrowych żywopłotów. Latarnię zdobyliśmy ze starszym synem już trzy razy, za każdym razem po ponad godzinnym wyczekiwaniu w długiej kolejce. Na szczęście widok z góry rekompensuje długi czas oczekiwania i trud podczas pokonywania ponad 200 schodów. Latarnia czynna jest od 10.00 do 20.00, poza sezonem do 18.00. Bilet normalny to koszt 8zł, ulgowy 5zł, dzieci do lat 5 wchodzą za darmo. W latarni znajduje się też sklepik z pamiątkami i napojami.

IMG

Park Miniatur Latarni Morskich

Z góry zobaczyć można Park Miniatur Latarni Morskich. Do tej pory przed zwiedzaniem odstraszała nas cena (26zł za osobę dorosłą), ale następnym razem może się już skusimy.

Wystawa klocków LEGO

Na placu przed latarnią znajdują się po dwa bliźniacze budynki w stylu i kolorystyce latarni. W jednym z nich znajduje się wystawa figur woskowych, a w drugim wystawa klocków lego. Podkreślam trafnie użyte przez organizatorów słowo „wystawa”, więc nie jest to interaktywne i multimedialne centrum LEGO. Mimo tego moim dzieciom się podobało. Spędziliśmy tam w 2017 ponad pół godziny i wróciliśmy rok później. Budowle znajdują się w plastikowych gablotach na dużej sali. Rozstawione są tematycznie. Znaleźliśmy tam wiele motywów i serii LEGO, m.in. City, Diney, Friends, Harry Potter, Jurasic World, Star Wars i Architecture. Cen nie pamiętam, nie było tanio, jak na wielkość ekspozycji. Na pewno podczas pierwszej wizyty nie zapłaciłam za starszego syna (3lata wtedy), bo Pan w kasie sam zasugerował, że to jeszcze wystawa nie dla niego i nie będzie zainteresowany. Adaś wręcz przeciwnie, był bardzo skupiony i zaciekawiony dosłownie każdą budowlą. Był wtedy u początku swojej fascynacji klockami LEGO. Przed budynkiem znajduje się ogromny ludzik LEGO, więc budynku nie da się pomylić z drugim takim samym stojącym po drugiej stronie placu.

IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG

Motylarnia

Koło latarni znajduje się motylarnia, tj. ogromny biały namiot ze specjalnie przygotowanym mikroklimatem, a więc w środku jest ciepło i wilgotno. W kasie można kupić również motylowe pamiątki i nie tylko. Zamiast biletu dostaje się naklejkę, która jest przepustką do odwiedzenia motylarni. Bardzo fajny gadżet dla najmłodszych, a i efektowny sposób na reklamę. Przed namiotem wita nas ogromna replika jednego z motyli oraz przewodnik, który zaznajamia z zasadami przebywania i wyjścia z motylarni (należy dokładnie się obejrzeć w lustrach, by nie wynieść na sobie mieszkańców motylarni). W środku lektora słucha się naprawdę z zainteresowaniem, choć nie da się ukryć, że widok wszędobylskich i przepięknych motyli jest niesamowitym rozproszeniem. Zobaczyć można motyla w każdym jego stadium rozwojowy. Bez problemu siadają turystom na ubraniach, torbach. Nie ma limitu czasu na zwiedzanie. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona motylarnią, dlatego wróciliśmy tu całą rodziną w kolejnym roku. Dorosły płaci 16zł, dziecko 13, do 3 lat bezpłatnie.

IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG
IMG

Kogo przekonałam do wycieczki Nadmorską Kolejką Wąskotorową? A może macie już za sobą taką podróż? Jak wrażenia? Czekam na komentarze.

Nie chcesz, by ominął Cię kolejny wpis? Polub Przystanek Rodzinka na Facebooku.

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Komentarze do “Jak nie nudzić się z dzieckiem nad Bałtykiem? Cz.4 REWAL, TRZĘSACZ, NIECHORZE – szlakiem Nadmorskiej Kolejki Wąskotorowej”

  1. Pingback: Bieszczady z okien Kolejki Leśnej - Podróże - Przystanek Rodzinka

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry